• Wpisów:322
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:18 dni temu
  • Licznik odwiedzin:10 403 / 2887 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Patrzcie, ledwo był czerwiec i marudziłam, że chcę na urlop, że Chorwacja, że nie wytrzymam, a tu trzask i mamy wrzesień Ale to nic nie szkodzi, w pracy wygrałam wycieczkę do Grecji I tym oto sposobem mam wylot 28 września na Rodos Cieszę się jak diabli i odliczam dni <3
Poza tym, wrzesień, idzie jesień, czas poświęcić więcej czasu na naukę hiszpańskiego i inne, bardziej rozwojowe rzeczy niż leżenie plackiem w słońcu. Może czas wybrać się do lasu, na grzyby? Aż wstyd, ale w tym roku nie miałam jeszcze okazji do spacerów po lesie...
  • awatar Roxana 16: łał super :D Udanej podróży do Grecji życzę :) . Zapraszam Cię też do mnie w wolnej chwili do mnie , wróciłam po długiej nieobecności :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Trochę mnie zassało po urlopie... Dziewczyny, przez bite 2 tygodnie od powrotu cierpiałam i marzyłam, żeby wrócić na Makarską <3
Dopiero w tym tygodniu wróciłam do rzeczywistości.
 

 
9 lipca, realizacja planu sprzedażowego 150%. Dziękuję, do widzenia.
 

 
Wszyscy mnie dzisiaj wkurwiają. Dzwonią jak popierdoleni, jakbym nic innego nie miała do roboty tylko zajmować się ich pierdołami i głupimi problemami. Chyba naprawdę nie powinnam pracować z ludźmi. Ponad 20 telefonów nieodebranych bo już chce mi się tym rzygać.
  • awatar ms moth: Już się bałam, że tylko ja tak mam. Ale 20 połączeń?! Nie ma co się dziwić, nawet prawdziwa oaza spokoju, by szału dostała. Cierpliwości życzę! Pewnie się przyda. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mąż mnie wkurwił. Idealny początek weekendu!
 

 
Kto pamięta, że w 24 kwietnia facet wjechał mi w tył leona?
ASO właśnie mnie poinformowało, że finalnie będzie JUTRO do odbioru. Dwa miesiące i 12 dni. Czy ja jeszcze umiem jeździć dieslem?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
9 dni do urlopu, ochujam z niecierpliwości
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Generalnie lipiec zapowiada się bardzo dobrze

W pracy zaczął się od dwóch dużych ofert, jutro z rana podpisuję jedną z umów, drugą jak dobrze pójdzie to 5 lipca. I plan sprzedażowy z głowy!

Dodatkowo przed chwilą uświadomiłam sobie, że za dwa tygodnie o tej porze będę się smażyć na chorwackiej plaży
2 tygodnie pod namiotem, uwielbiam te klimaty. Książki i nauka hiszpańskiego, oooo tak!

A u Was jak się lipiec zapowiada?
  • awatar ms moth: Brzmi bajecznie, zazdroszczę <3 U mnie z wyjazdów to tylko na drugi koniec Polski do rodziny i może (z naciskiem na "może") wyjazd do Lwowa pozwiedzać. Ale ogólnie w lipcu nudy też nie będzie :D
  • awatar What's up Megg: Mój lipiec stresowy będzie, ale i trochę przyjemności się zapowiada :)
  • awatar ღ ღ Tormenta ღ ღ: @Andzia:): Patrz i nawet mieszkamy niedaleko, ja w krakowie niedaleko galerii krakowskiej, a Ty się wybierasz na zakupy do krk :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Z racji przypływu wolnej chwili zrobiłam sobie test enneagram (dobrze napisałam? ). Wyszedł mi typ Zdobywca:
"Zdobywca chce być kochany za to, co zrobił i osiągnął. Często rywalizuje z innymi, jest opętany wizją siebie jako zwycięzcy. Jest mistrzem pozorów. To, co w życiu osiągnął jest dla niego tak ważne, że często za dużo pracuje. Nie potrafi przestać myśleć o pracy nawet w czasie wolnym.

Celem zdobywcy jest budowanie swojego wizerunku. Chce być ceniony za to, co zrobił. Utożsamia się z wynikami swojej pracy. Stara się ograniczać odczuwanie emocji, zastępując je działaniem. Zwykle ma napięty plan dnia. Bez przerwy pracuje, uczy się lub trenuje sport. Zdobywca jest zainteresowany działaniem, które daje wyraźny efekt. Zależy mu na prestiżu i szacunku innych."

No, coś w tym jest
 

 
Pięknie się nam lato zaczyna, nie ma co! Ciągle deszcz, burze i ta duchota.. Zero przyjemnego łapania słoneczka na spacerku. Kiedy to się zmieni?
W pracy stąpam po kruchym lodzie. Najgorsze, że mając pełną świadomość ewentualnej konsekwencji i tak to robię. Wariactwo? Głupota?
Odliczam dni do urlopu, wybawi mnie choć na chwilę
 

 
Wybraliśmy się z mężem dzisiaj na siłownię... Zaliczony orbitrek (40min) i rowerek (40min). Ostatni raz byliśmy bodajże z rok temu. Okej, nie należymy do szczupłych kąsków, ale też nie jesteśmy młodymi orkami (czy tam fokami). Mamy nadwagę objawiającą się oponką. Zaczynamy walczyć, trzeba z codziennego menu wywalić frytki (boże, nie wiem jak to zniosę, uwielbiam jeść frytki z przyprawą do kurczaka i popijać winem!), kebsy, pizze, ogólnie tłuste i przetworzone jedzenie, napoje gazowane, piwo. O ile oboje lubimy sałatę w każdej postaci jako dodatek do obiadu, tak dietetyczne lub zwyczajnie mniej tuczące jedzenie będzie dla nas wyzwaniem. Dziewczyny, prawda, że takie kotleciki mielone z kurczaczka są mniej tuczące niż te wieprzowe? (nadzieja umiera ostatnia)
Nie lubię dań wymagających spędzenia dużej ilości czasu w kuchni, wystarczająco dużo tracę go w pracy, jakkolwiek to brzmi. Dzisiaj ugotowałam młode ziemniaczki i do tego pierś z kurczaka w ziołach i czosnku z piekarnika. Jutro niestety jedziemy do teściowej (wkurw na maxa, ale o tym może innym razem) więc z "diety" będzie dupa. Trzymajcie za nas kciuki
  • awatar mąka krupczatka: Gratuluje i trzymam kciuki!
  • awatar Pantokratorka: Trzymam kciuki! :))
  • awatar Elusivee: Poprawiacze smaku (przyprawa do kurczaka) - może tu tkwi klucz w kwestii odstawienia frytek? Glutaminian sody jest zajebisty ' w smaku '...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Miałam ogromny problem, mianowicie ciągle sypało mi się z głowy. Ponieważ mam naturalnie ciemne włosy (bardzo ciemny brąz) było to kurewsko widoczne. Chodziłam po dermatologach, wydawałam kasę, nizorale, srale, aż po konsultacji z moją fryzjerką dowiedziałam się, że mam przesuszoną skórę głowy. Wyciągnęłam mleczko pszczele, wyciągnęłam D-panthenol, dodałam do maski. I co? Po 2 użyciach problem zniknął. Ehh lekarze specjaliści...

#pierwszydziensiłowni
  • awatar Czytasz, więc żyjesz podwójnie: Czasami najtańsze sposoby są lepsze niż leki za miliony monet.
  • awatar Maria89: Ja tez tak miałam wszystkie przeciw lupiezowe z szampony i te apteczne, dermatolog itp i zaczelam wlasnie uzywac jakos nawilzajacych szamponow i zniklo teraz mi sie znowu pojawia i musze zadzialac znowu
  • awatar Valkiria !: Znam to :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Od kiedy pojawiła się piękna pogoda marzę i odliczam do urlopu, a póki co pozostaje łapać słoneczko w weekendy i liczyć, że do lipca szybko zleci
 

 
Mam perspektywę zarobienia fajnych pieniędzy w krótkim czasie... oby tylko siadło Trzymajcie kciuki!
 

 
Co u mnie? O kurde, trochę się działo. Leon na ASO, ziomek mi w dupkę wjechał (znowu!!! dlaczego faceci są takimi chujowymi kierowcami? Nigdy nie miałam kolizji z babką, zawsze faceci!!!). Tak więc od 24.04 jeżdżę zastępczym (Toledo), który jest tak chujowym samochodem, aż brak słów. To to jak jedzie 150km/h to się całe trzęsie jak osika Do tego nie ma bluetootch, kamerek, i innych bajerów do których jestem przyzwyczajona. No i jest długi, czuję się w nim jak w moim starym golfie kombi, parkowanie w centrum Krakowa ponownie stało się wyczynem. Tak więc, nie lubimy się z Toledo i raczej się nie polubimy (odliczam dni do końca maja, kiedy to Leon ma wrócić do mamusi <3 )
Oprócz tego, sprzedaż mieszkań w inwestycji, którą sobie upatrzyłam, została przesunięta na wrzesień Moje marzenie o ogródku i tarasie za 2 lata na wiosnę również się przesunie o rok. No bo jak oddadzą te mieszkania na jesieni 2020, to dupa zbita.
W pracy kocioł i armagedon, właściciele firmy, wspólnicy, poszli na ostrze noża, i został tylko jeden (ten gorszy na moje nieszczęście), więc za chwilę czas zbierać manatki stąd. Generalnie gość lubi się "pomylić" przy wypłatach, a potem trzeba za nim łazić i dzwonić i się upominać o swoje. Jak był ten lepszy wspólnik, to zawsze do niego szłam na skargę i on to załatwiał. A teraz? Shit on it. Plus jest taki, że ten lepszy wspólnik nawiązał ze mną bardzo dobre relacje i chce mi załatwić pracę gdzieś indziej, po znajomości i współpracować ze mną. Pensja podstawowa ma być wyższa, a co do premii to zobaczymy. Przynajmniej rozwiąże mi się problem zakazu konkurencji i jednoczesnie przyjmę ofertę koleżanki z biura pośrednictwa finansowego i będę zarabiała tam dodatkowo.
Majówkę spędziłam u teściów z mężem, było bardzo przyjemnie - codziennie albo grill albo duszonki, do tego winko. Przez dzień opalanie i książka, reset totalny. Spędziłam dużo czasu na rozmowach z teściem, dzięki którym zmieniłam pogląd na niektóre sytuacje, czy słusznie - to się okaże.
I najważniejsze, byłam u siostry męża z misją pokojową. Po 3 czy 4 latach przyjechałam bez zapowiedzi, wyciągając rękę na zgodę jako pierwsza. Może dzięki temu mąż i teść zaczną również z nią rozmawiać? Może dzięki temu tesciowa się z nią dogada? Kto wie, czas pokaże.

W moim życiu zaczęło się wiele procesów, których wynik nie jest jednoznaczny, ale czy to źle? Zmiany zawsze są dobre, bo zawsze do czegoś prowadzą.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Pierwszy dzień wiosny, jadę oczywiście na podhale i co? Sypie śnieg Oczywiście w grudniu białego puchu było jak na lekarstwo Znowu będziemy lepić zająca wielkanocnego? Jak żyć się pytam?
 

 
Wróciłam do życia i do pracy. Dziś mam pierwszy cudownie lekki dzień, gdzie czuję się naprawdę dobrze. Pracuję od środy, jak przyjechałam wszyscy mnie uściskali, było miło. W dzień kobiet dostałam w pracy kinderki i tulipany (wiedzą, co lubię). Po za tym dostałam podwyżkę. Nie powiem, nie spodziewałam się tak ciepłego powitania
Dziś obudziłam się i jestem wyspana, nic mnie nie męczy, nie jestem znużona. Wieczorem rozpoczynam kurs hiszpańskiego A2.1 - trzymajcie kciuki, bo mam tremę
  • awatar ღ ღ Tormenta ღ ღ: @zła kobieta.: póki co olałam angielski, bardziej mnie ciągnie hiszpański, więc uczę się i biegam na zajęcia póki mam do tego zapał :)
  • awatar zła kobieta.: też z chęcią bym wróciła do hiszpańskiego, ale na razie muszę podreperować angielski :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mam epizod depresyjny, męczę się przeokrutnie, ale skoro wylazłam już z łóżka i przyszłam coś napisać, to chyba niedługo popuści. Prawda?
  • awatar ms moth: Wszystko w życiu jest tymczasowe :) I dobrze wiem jak w takim stanie wyjście z łóżka jest ciężkie, więc to juz spory sukces :P
  • awatar Wieczna Studentka: Oczywiście, że tak.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
#billionproblems
 

 
Mam gorączkę, jestem rozbita i męczą mnie dreszcze. No świetnie, zwłaszcza, że w sobotę mamy imprezę karnawałową Muszę szybko dojść do siebie, więc siedzę dziś w domu. Jutro muszę ogarnąć paznokcie i spakować nas (zabawa jest 100km od nas, w miejscowości teściów). Chciałam kupić nową sukienkę A star is born, ale ostatecznie zrezygnowałam. Mam inną, którą lubię.
Szkoda, ze choroba wysysa ze mnie inteligencję - gdybym nie była taka otępiała zapewne zakuwałabym hiszpański Nie wiem, co ze sobą zrobić, bo nie mam sił na cokolwiek produktywnego, a do siedzenia na dupie nie jestem przyzwyczajona.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chuj, dupa, kamieni kupa,drogi pinger wpierdala wpisy.

Smacznego,skurwusynu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nowe doświadczenie -kupuj samochod wyłacznie z ASO
W sierpniu kupiłam Leona II. Koleżanka z pracy (wtedy byłyśmy na jednakowych stanowiskach) powiedziała,że jej chłop zajmuje się sprawdzaniem i sprowadzaniem samochodów. Znałam ją dłuższą chwilę, zaufałam.Zaplaciłam 26 tysięcy za Leona II z Marsylii.
Styczeń 2018 - po okresowym przeglądzie wymuszonym przez wymianę oleju i filtrów, okazuje się, ze tył bity jak chuj. Powypadkowy 100%, tył jest przemalowany z czerwonego egzemplarza, po VIN nic nie wpisane, bo nie był w ASO.
Co teraz? w trakcie kontaktu z byłym właścicielem Leona (dzięki boziu za znajomość francuskiego!!!), a następnie biorę się za odzyskiwanie przepłaconych pieniędzy. Nie ze mną te numery,chuju.

Jutro widzę się z prawnikiem, czekam na materiał dowodowy od byłego właściciela +rzeczoznawca + smsy i rozmowy na fb ze sprzedawcą. Wish me good luck. Zajebie skurwysyna
 

 
Do diabła, jak sprawdzić listę zablokowanych? Chciałam dodać bloga do obserwowanych i przypadkiem zablokowałam dziewczynę
  • awatar ღ ღ Tormenta ღ ღ: @blackberryswirl: dzięki :* Szczęśliwie udało mi się odblokować dziewczynę :d
  • awatar blackberryswirl: Na panelu gdzie masz znajomych i obserwowanych, kliknij którekolwiek "więcej" albo "wszyscy" i tam masz zakładki do "zablokowanych".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mój kochany Leon rozdarł elektroniczną buzię o wymianę filtrów i oleju, tak więc zawiozłam drania do mechanika. Przy okazji stwierdziłam, że od razu załatwimy kilka małych upierdliwości (typu nowy panel od klimy, zamalowanie rys na bagażniku i bocznych drzwiach, wymiana halogenów itd), tak więc moje serce krwawi i oczekuje na wieści kiedy w końcu będzie do odbioru. A wtedy zapewne będzie krwawił również mój portfel
Zwłaszcza, że do końca maja/początku czerwca trzeba wpłacić 80 tysięcy na mieszkanie. Szczerze? Może to dziwnie zabrzmi ale nie mogę się doczekać tej hipoteki
  • awatar ღ ღ Tormenta ღ ღ: @Ewel...: dobre porównanie :d
  • awatar ms moth: @Ewel...: idealnie podsumowane :D
  • awatar Ewel...: Odbieranie auta od mechanika to trochę jak przed wywiadówka. Niby wiesz jakie masz oceny, bo mniej więcej wiesz ile będzie to kosztować, ale trochę niepewności zawsze jest :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Byłam dziś w szpitalu Uniwersyteckim i na szczęście nie mam nowotworu złośliwego Znamiona do usunięcia, palec zostaje, paznokieć musi być pod obserwacją (co miesiąc kontrola lekarska, podobno na wszelki wypadek). W końcu mogę wyluzować, stres związany z ostatnimi dniami dał się we znaki.
Tymczasem idę czytać "pero se casan con las morenas" żeby poćwiczyć hiszpański. Czas wrócić do życia i z powrotem wziąć się za siebie

Jest tu może ktoś kto uczył się lub uczy hiszpańskiego? Chętnie porozmawiam o różnych metodach, książkach, fiszkach, aplikacjach itd wspomagających naukę Niestety ale wciąż rozumiem dużo więcej niż mówię/piszę. Nie mam problemu z przeczytaniem książki, ale robię głupie błędy gramatyczne w swoich wypowiedziach. Do końca lutego muszę się podciągnąć, bo wtedy zdaję egzamin a1.
  • awatar mietowy.dzem: dobrze że te znamie nie okazało sie groźne ;) powodzenia na egzaminie :)
  • awatar ღ ღ Tormenta ღ ღ: @ms moth: powiem Ci, że niby dużo umiem, ale jak przychodzi co do czego i myśl o egzaminie, to dochodzę do wniosku, że jednak gucio umiem :d
  • awatar ms moth: Nie wyobrażam sobie jaką ulgę musiałaś poczuć, bo jednak nie była to błaha sprawa. A co do hiszpańskiego to ja dopiero planuję zacząć się uczyć. Jak na razie wygrzebałam tylko kursy dla początkujących, ściągnęłam filmy i seriale gdzie mówią w tym języku i codziennie powtarzam słówka na Memrise (polecam). Tak że do Twojego poziomu gdzie będę umiała sklepać zdania (nawet i z błędami) jeszcze mi sporo brakuje. :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Byłam wczoraj u dermatologa, oglądała zmianę na paznokciu przez jakieś urządzenie, podwietlała itd, zawołała na konsultacje resztę dermatologow którzy byli w placówce. Brak jednoznacznego stwierdzenia co to jest. Starsza stażem lekarska powiedziała że zmiana wygląda na łagodną, ale nie mają pewności. W związku z powyższym w środę mam badania videodematoskopem (nie wiem, czy dobrze napisałam), jak tam coś wyjdzie to będą pobierali cały paznokieć, razem z "mięsem". Kurwa, teraz każdy pieprz wygląda mi na podejrzanego!
Lekarka u której byłam ma znajomości i dlatego mam tak szybki termin...

Staram się nie myśleć.
  • awatar bialoczarne: Mam nadzieję, że będzie w porządku :)
  • awatar Kashmirkaa: Bedzie dobrze :) Link do pudełeczek https://pl.aliexpress.com/item/DUDINI-Animals-Girls-Silicone-Small-Mini-Coin-Purse-Change-Wallet-Purse-Women-Key-Wallet-Coin-Bag/32733708646.html
  • awatar ღ ღ Tormenta ღ ღ: @Wieczna Studentka: obyś miała rację
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie wiem, czy życie nie może się po prostu, zwyczajnie układać? Miałam ciężki start w "dorosłe" życie (od 18stki), pracowałam za marne grosze, nikt mnie nie oszczędzał, chorowałam na depresję, męczyłam się z bezsennością i innymi beznadziejnymi rzeczami.
W momencie, gdy moje życie zaczęło przypominać bajkę - dobra praca, cud maliny w związku i generalnie wszystko na dobrej drodze - musiało się coś spierdolić. Kosmetyczka ściągnęła mi z kciuka hybrydę, bo ostatnio zauważyła pasek na moim paznokciu. Chciała sprawdzić czy odrasta (czyli siniak). Niestety, pasek nadal jest. Prawdopodobnie jest to czerniak paznokcia. No, w kurwę zajebiście. Przegrzebałam internet na ten temat i jak dożyję wakacji to będzie dobrze Naprawdę przychodzi mi umierać w momencie kiedy zaczęło się układać?...
  • awatar edertasuna1267: Idź do lekarza, nie czytaj w netach, tylko do specjalisty!
  • awatar Ewel...: Spokojnie, idź do lekarza i dopiero później się martw. Może się okazać, że wcale to nie jest czerniak. Głowa do góry, zmartwienie się teraz nic nie da. Może jest to spowodowane jakimś urazem, być może właśnie źle wykonanym zabiegiem przez kosmetyczke. Ja od ponad dwóch miesięcy próbuje dojść do ładu z moimi paznokciami. Akurat w moim przypadku jest to powikłanie po bostonce, ale moja płytka tak ucierpiała, że pojawiły mi się pod nią ciemne ślady i doskonale widzę ile czasu paznokieć potrzebuje żeby odorosnąć. Trzymam kciuki żeby się okazało, że to jakaś głupota :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem padnięta, dziś miałam szkolenie z inwestów (najmniej lubiany przeze mnie temat). Plus jest taki, że byłam w domu o 15, zamiast spędzić 18,30. Boże, żeby dzień roboczy zawsze był taki krótki!
~~~
Zgodnie z tradycją wyjeżdżamy na Wielkanoc. W ubiegłym roku byliśmy w Bieszczadach, Hotel Perła Bieszczadów, w tym roku padło na Hotel Szablewski w Środzie Wielkopolskiej.
Dwa pakiety do wyboru, 2 (650zł) i 3 (850) noce. A w pakiecie...
SPA, basen, jacuzzi, sauny <3 i wyżywienie. Nie mogę się doczekać rozpusty










W pobliżu:

> Ratusz – pochodzi z XIX wieku i znajduje się na Starym Rynku. Dzisiaj mieści się tutaj Urząd Stanu Cywilnego.
> Kamienice Starego Miasta – większość zabudowy pochodzi z XIX i początku XX wieku. Charakteryzują je urozmaicone fasady i ciekawe detale architektoniczne. Uwielbiam kamieniczki, moim zdaniem mają cudowny klimat! W tej chwili mieszkamy w kamienicy w centrum Krakowa.
> Bagna średzkie - obszar chronionego krajobrazu. Jest to miejsce o niezwykle cennych walorach przyrodniczych. Zamieszkuje je kilkadziesiąt rzadkich i będących pod ochroną gatunków ptactwa. Są wśród nich łabędzie nieme, remizy, czaple, czajki, mewy śmieszki i perkozy.

Z pewnością wyskoczymy jeszcze do Poznania, ale tam nie mam żadnego planu. Ktoś kojarzy, co jeszcze warto zobaczyć w okolicy?
 

 
Wspominałam o zakupie mieszkania w celach na 2018? No, to właśnie wybraliśmy i oczywiście uznaliśmy, że jednak nie na wynajem, tylko dla nas. Obecne poleci na wynajem. Jestem podekscytowana zbliżającymi się zmianami
 

 
Termy Krakowskie Forum zaliczone Jeżeli ktoś z Was lubi sauny i jest z okolicy, koniecznie musi odwiedzić TK Forum! Dla mnie absolutny nr 1 w Krakowie i nr 2 na liście ulubionych saunowych miejsc (nr 1 to Saunarium na termach Chochołowskich <3 ). Znajdziecie tutaj saunę Panorama z przepięknym widokiem na Zamek Królewski na Wawelu, Biosaunę dla osób które źle się czują w wysokich temperaturach (dodatkowo jest ona aromatyczna, dobrze działa na układ nerwowy), saunę Infrared (podczerwień, świetnie działa na ból pleców), Hammam turecki, jacuzzi, grotę solną i basen zewnętrzny. Codziennie o określonych godzinach odbywają się seanse saunowe prowadzone przez prawdziwych profesjonalistów w świetnej atmosferze. Dodatkowo TK Forum ma częste eventy tematyczne, mój ulubiony to Ladies Night W swojej ofercie mają rownież SPA, ale jeszcze nie miałam okazji skorzystać. Odbywają się tutaj również zawody Sauna Cup.








Po udanym saunowaniu czas na coś na ząb - tym razem Mandu, koło Starego Kleparza. Byłam tam pierwszy raz, zaprosiła mnie przyjaciółka. Miałam pewne obawy, bo ogólnie nie znoszę pierogów ALE koreańskie pierożki z opcją trzech różnych sosów (orzechowy, słodko kwaśny i sojowy) z herbatą koreańską brzmiało zbyt kusząco, by móc się oprzeć. I bardzo dobrze, bo jedzenie okazało się FE NO ME NAL NE!!! Pierożki są w różnych opcjach smakowych, na pierwszy ogień spróbowałam z wołowiną. Przyznam, że jedzenie pierogów za pomocą pałeczek jest nielada wyzwaniem



To był dobry dzień - zrelaksowałam się, spędziłam czas z K., poznałam nowe smaki. A jak Wam mija sobota?
 

 
Zapisałam się na kontynuację kursu hiszpańskiego (A2.1) od marca. Zastanawiałam się nad zdaniem egzaminu DELE (międzynarodowy hiszpański) na poziomie A1, jednak po konsultacji z moją lektorką, Maylen, zdecydowałam przystąpić do egzaminu na poziomie B1/B2. Dodatkowo tak się zapaliłam na studia, że już zarejestrowałam się w portalu rekrutacyjnym. A przecież do października całe 10 miesięcy czasu Może łatwiej będzie mi namówić męża na studia z programowania na tej samej uczelni Jak tak dalej pójdzie, to poczujemy się znowu jak 19 latki, tylko trochę bogatsze > Pamiętam jak zaczynaliśmy pierwsze studia: takie chude,niedoświadczone i dziecinne smarki, a mieliśmy się za taaaaakich dorosłych > Do dzisiaj wspominamy ze śmiechem nasze "studenckie" romantyczne kolacje - na papierowych talerzykach, chleb z makrelą zapiekaną pod serem i blask świeczek > Kto wie co będzie tym razem
 

 
Cele na 2018 rok:
- rzucić palenie
- schudnąć 10 kg - przechodząc na dietę i ruszając na siłownię
- częściej chodzić do groty solnej i na sauny dla zdrowotności
- usunąć przynajmniej 2 ósemki
- dokończyć tuning leona >
- nadal czytać dużo książek i reportaży
- spędzić przynajmniej tydzień pod namiotem nad polskim morzem
- kupić mieszkanie (pod późniejszy wynajem)
- podnieść swoje kwalifikacje zawodowe
- podnieść znajomość języka hiszpańskiego - zdać egzamin, pójść na kolejny kurs, czytać po hiszpańsku


-